Przejdź do głównej zawartości

DLACZEGO MĘŻCZYŹNI KOCHAJĄ ZOŁZY?


Jestem zołzą. Tą książkową. A jaka jest ta zołza? Ona jest dobra! Książka autorstwa Sherry Argov o tytule "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" wszystko Wam wyjaśni. Mało tego, dobrze aby takich zołz było więcej! :)

Dlaczego autor nazywa kobietę zołzą? Tutaj to słowo oznacza kobietę silną, która postępuje według własnych zasad, wie czego chce i nie potrzeba jej mężczyzny, aby być wartościową. Jest kulturalna, elegancka, ma klasę i jest sobą, a zołzą została nazwana, bo nie stawia mężczyzny w centrum swojego życia. Umie powiedzieć tak oraz nie gdy jest to potrzebne.

Fragment książki "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy"

Zostałam zachęcona do przeczytania książki przez dwie koleżanki, które mówiły, że jest to świetna lektura. Obie sprawdzały przebieg zdarzeń w niej opisanych na własnych doświadczeniach, chłopakach, kolegach, ojcach, itd. i wszyscy zareagowali podręcznikowo. Ja podsycona tymi informacjami z chęcią przystąpiłam do czytania i... trochę się rozczarowałam, bo ja to wszystko wiem. To co zostało tam opisane jest dla mnie oczywiste i naturalne w zachowaniu kobiety wobec mężczyzny.

Ale od początku. Książka jest napisana lekkim, zrozumiałym językiem. Szybko i przyjemnie się ją czyta bez zbędnych domysłów. Wszystko jest przejrzyście opisane. Ja niestety miałam styczność z wersją komputerową, ale oczywiście preferuję realną wersję. Wtedy wiadomo, że czyta się książkę i "czuje się ten klimat", a nie podświetlane literki po których bolą oczy.

Podoba mi się nazwa kobiety jako zołza. Podoba mi się lekkość teksu. Podoba mi się książka jako ogólny zarys i pomysł, bo lubię czytać o tego typu rzeczach i dowiadywać się nowinek, ale tu niestety się ich nie dopatrzyłam.

Jeśli jesteście zbyt dobre i podajecie wszystko mężczyznom na "złotej tacy" to treść powinna Wam przypaść do gustu. Dowiecie się naprawdę dużo. Jak reagować i wyjść z twarzą z sytuacji. Jak być dobrą, ale nie za miłą. Jak "dawkować" się. Opisanych jest wiele konkretnych sytuacji.

Fragment książki "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy"

Dla mnie ocena to 5/10, ponieważ tak jak wcześniej wspomniałam, koleżanki dosyć mocno podsyciły moją ciekawość więc nastawiłam się na dużo ciekawostek, które jak się okazało, już znam (może nie wszystkie w takiej formie, ale ogólny ich sens). To zgasiło mój późniejszy zapał. Gdyby nie te zachęty, potraktowałabym ją pewnie lżej. Jednak jest i druga strona medalu. To fajna opcja na (jeszcze) zimowe wieczory, kiedy chcemy coś poczytać dla "odmóżdżenia", bo tekst jest przyjemny i pod tym względem mi się podoba.

Jeśli jesteście zołzami opisanymi powyżej, nie nastawiajcie się na dużo nowych informacji. Natomiast jeśli jest odwrotnie i szukacie pewnych rozwiązań to zachęcam do przeczytania! A nóż widelec przed walentynkami przyda się Wam :D


Wiem, że tekst jest chaotyczny, ale post książkowy robię pierwszy raz więc może mi wybaczycie. Wahałam się nad napisaniem go, ale stwierdziłam, a co tam! Nie uda się teraz to może następnym razem, a jeśli się wdrożę, to z czasem będzie coraz lepiej :). Jeśli miałyście styczność z tą książką, podzielcie się wrażeniami w komentarzach.


Zapraszam również tutaj:



Komentarze

  1. Wielokrotnie miałam ją w rękach i już już miałam iść do kasy, po czym rezygnowałam i sama nie wiem dlaczego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla poczytania z "przymróżeniem" oka jest ok :)

      Usuń
    2. dostałam ją ze dwa lata temu od mojego chłopaka, fajna do przeczytania w wolnej chwili :) ale fakt z przemrożeniem oka :p

      Usuń
  2. Czytałam ! :D Jest super, chociaż nie wszystko sie sprawdza w przypadku mojego faceta :P Może nie należy on do tej "typowej" grupy mężczyzn. Ale książka bardzo ciekawa i warto przeczytać dla rozrywki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, sama jeszcze raz to zrobię dla relaksu :) już jakiś czas temu ją czytałam więc nie zaszkodzi sobie przypomnieć :)

      Usuń
  3. właśnie noszę się z zamiarem jej kupna od jakiegoś czasu i chyba mnie dzisiaj przekonałaś :) lubię czasem przeczytać coś lekkiego, jak to trafnie ujęłaś - dla "odmóżdżenia" :) pisz więcej tego typu postów - lubię takiego rodzaju wpisy tak samo jak te kosmetyczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciesze się :) jednak książek ostatnio niestety mało czytam :( może to dobra mobilizacja? :D

      Usuń
  4. Uwielbiam tą książkę, czytalam kiedyś w wersji elektronicznej ale przed świętami pomyślałam że muszę ją mieć w wersji tradycyjnej i mam , ale wstyd się przyznać - czeka sobie na półce aż znajdę na nią znów czas:) http://kasjaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. nie czytałam :( zapisuje naliscie

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja znajoma kupiła kiedyś tą książkę jako prezent urodzinowy dla swojej siostry -kierowała się tytułem :) Nigdy nie ciągnęło mnie by przeczytać ta książkę. A co do elektronicznych książek - dotychczas byłam zwolenniczka tylko i wyłącznie papierowych wersji, ale coraz większą ochotę mam na kupno czytnika z ekranem imitującym papier.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki czytnik to fajna sprawa, szczególnie w podróży :)

      Usuń
  7. nie czytałam, ale z chęcią bym to zrobiła, chociaż myślę, że tylko dla relaksu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem zołzą na to wychodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka zapowiada się całkiem ciekawie. Pomyślę nad tą lekturą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wychodzi na to, że jestem 100% zołzą :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Aaa więc o taką zolze chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Różne są opinie na temat tej książki. Sama się w niej zaczytywałam w czasach studenckich, czasem można się nieźle uśmiać. Ale książka książką a życie życiem. Żeby wszystko było tak proste jak pisze autorka. Jednak coś w tym jest. I chyba po prostu trzeba się szanować, chyba o to chodziło pani Sherry. A czyta się fajnie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetnie napisane to co ja próbowałam w całym poście ująć :)

      Usuń
  13. Mam tę książkę, ale nie przeczytałam jej jeszcze do końca :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

BIELENDA MAGIC BRONZE BRĄZUJĄCA PIANKA DO CIAŁA

Lato w pełni! A jak lato to i brąz na skórze. Czasem jednak trudno jest nam się opalać, bo np. nie mamy czasu, albo co gorsze gdy czas jest to nie ma pogody, albo po prostu ciężko naszej skórze to idzie (moja tak ma). Wtedy warto sięgnąć po słońce z butli! :)

PREPARATY DO USUWANIA SKÓREK - RANKING

Dziś przychodzę do Was z postem na temat preparatów do skórek. W moim rankingu znalazły się cztery, które aktualnie posiadam i używam. Teraz chciałbym się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami na ich temat.

DROGERIE KONTIGO I ICH MARKI WŁASNE

Miałam tę przyjemność wygrać w grudniu u Agu Blog kosmetyki tej firmy. Dlaczego dopiero teraz je pokazuję? Bo miałam dużo czasu by się z nimi dobrze zapoznać, a poza tym nie miałam robić posta na ich temat. Dopiero niedawno stwierdziłam, że może jednak coś naskrobię :).