Przejdź do głównej zawartości

MOJE TRZY BUBLE

Każda z nas ma takie kosmetyki, które ją rozczarowały. Czasem zawodzą te, które zbierają same pochwały, są wręcz kultowe, a my pokładałyśmy w nich nadzieję. Ja również tak mam. Jak widać na zdjęciach, jednym z nich jest produkt z Rossmanna, który chyba jeszcze nie zdobył negatywnej opinii. Dziś się to zmieni. Jesteście ciekawe co ja o nim i o jego kolegach myślę? Zapraszam dalej!


FACELLE PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ
Zacznę od niego. Jak wiemy jest to kosmetyk kultowy. Zbierał same pochwały na blogach, You Tubie, itp. Niska cena i dobre działanie było zagwarantowane dlatego się skusiłam. Niestety w tym przypadku nastąpiło wielkie rozczarowanie. Dla mnie nie robi kompletnie nic i śmierdzi. Postanowiłam wypróbować go na włosy, ale wciąż bez efektów. Nie oczekiwałam bujnej fryzury po jego użyciu, ale mało się pienił, obojętne czy nałożyłam naftę kosmetyczną na włosy, czy też nie. W rezultacie włosy były nieumyte. Niektóre dziewczyny używają go jako żel do twarzy bądź towarzyszy im jako kosmetyk uniwersalny, np. podczas podróży. Ja po jego niepowodzeniach boje się użyć na twarz. Na etykiecie z tyłu jest napisane, że może służyć jako żel do całego ciała. Pod tym względem niby jest ok, a jednak dalej go nie lubię. Na pewno wiecie jak to jest kiedy wszystko gra, a pomimo to przyjaźni brak. A ten zapach a raczej smród... dla mnie nie do zniesienia. Jak na razie używam go do celów do jakich jest przeznaczony, a oprócz tego pomagam mu się wykończyć po przez stosowanie do mycia włosów w celu usunięcia pierwszego brudu, lakieru do włosów, maski, olejku itp. Później nakładam szampon właściwy i domywam włosy. Dostępny jest w Rossmannie. Pojemność to 300 ml i kosztuje ok 4 zł. Zdecydowanie wolę płyn Ziaji, ten w białych buteleczkach z dozownikiem, który po przeliczeniu wychodzi podobnie jak Facelle.

ZIAJA SZAMPON I ODZYWKA INTENSYWNA ŚWIEŻOŚĆ DO WŁOSÓW TŁUSTYCH
Na zdjęciu widoczna jest tylko odżywka. Szampon jak wiadomo szybciej się kończy więc i butelki się pozbyłam, ale wygląda identycznie tylko jest drugie tyle większa. Powinnam post nazwać cztery buble jednak biorę ten duet jako jeden zestaw. Odżywka mieści 250 ml produktu, szampon zaś 500. Zawsze bałam się produktów z Ziaji przeznaczonych do włosów. Wyglądały dla mnie tanio, ale żeby nie być taką uprzedzoną zakupiłam po raz pierwszy dwa specyfiki tej firmy, które niestety okazały się dla mnie niewypałem mimo, że Ziaję bardzo lubię i polecam. Moje włosy są przetłuszczające się i myję je co 2 dni, czasem co 3 jak wiem, że nigdzie nie wychodzę. Szampon i odżywka mają nadać im dłuższą świeżość. Nie liczyłam na jakiś spektakularny efekt, ale myślałam, że włosy będą wyglądać lekko, a przede wszystkim, że będzie je po prostu mył. Zapach ma miętowy. Mi on nie przeszkadzał. Miałam wrażenie, że włosy będą pachnieć taką świeżością. Ziaja ciężko się pieniła i musiałam trzy razy nakładać szampon by zmyć, np. naftę kosmetyczną dlatego dosyć sporo trzeba było wylać go na dłoń. Jeśli chodzi o odżywkę to delikatnie zmiękczała włosy podczas mycia, ale przy rozczesywaniu musiałam wspomóc się olejkiem. Nie zauważyłam jakiegokolwiek działania. Teraz aby ją zużyc mieszam ją z szamponem (w tym przypadku płynem Facelle) i myję włosy. Po spłukaniu nakładam szampon właściwy, który aktualnie używam. Dawniej używałam Garnier Fructis Fresh i mimo, ze dalej myłam włosy w takim samym odstępie czasowym, to wyglądały świeżo i lekko. Nie były oklapnięte. Czasem nietrafioną odżywkę stosuję do golenia nóg (polecam, bo to zmiękcza włoski) lub do mycia (raczej zmiękczania) pędzli do makijażu. Tak samo można zrobić z szamponem. Cena obu produktów jest mniejsza niż 10 zł.

CATRICE LASH EXTENSION VOLUME MASCARA
Kosmetyki Catrice bardzo lubię. Są dobre jakościowo w stosunku do ceny, mają duży wybór i żaden jeszcze jakoś wybitnie mnie nie rozczarował. Teraz mam mały wyjątek w postaci tuszu do rzęs. Teraz sobie uświadomiłam, że każdy z produktów w tym poście miałam pierwszy raz z danej firmy. Tuszu od Catrice również jeszcze nie posiadałam. Ma on dawać objętość i wydłużenie po przez małe włókna w nim zawarte. Niestety jego objętość polega na mocnym sklejeniu rzęs, a wydłużenia się nie dopatrzyłam. Na początku był bardzo mokry. Teraz konsystencja delikatnie zgęstniała, ale to nic nie dało. Dużo nabiera się go na szczoteczkę, łatwo się nim wybrudzić i im bardziej chcemy rozczesać rzęsy tym więcej go nakładamy i sklejamy już i tak mocno oblepione włoski. Do tego odbija mi się na górnej i dolnej powiece już po około dwóch godzinach. Gdy go nakładam na rzęsy ratuję się tuszem Lovely Curling Pump Up, który silikonową szczoteczką ratuje sytuacje i je rozczesuje. Dzięki niemu również mi się nie odbija na powiekach. Szczoteczkę ma drobną z włosia w kształt spiralki. Ja preferuję te silikonowe. Nie znam ceny, ale wydaje mi się, że jest mniejsza niż 20 zł.

Jestem ciekawa czy znacie te produkty i czy za płyn z Rossmanna mnie nie powiesicie :D no ale nie ma bata. Próbowałam się przekonać i nic z tego. Jak widać to tylko przykład, że każdy jest inny. Czekam na Wasze komentarze! :)


Zapraszam również tutaj:



Komentarze

  1. Ja facell używam i jestem strasznie z niego zadowolona :) super oczyszcza moją skórę głowy i nawet unosi włosy u nasady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie właśnie praktycznie nie myje :(

      Usuń
  2. facelle używałam w wakacje do celów do których jest przeznaczony, kilka razy umyłam nim twarz i raz próbowałam na włosach- od taki zwykły płyn do higieny, na twarz z braku czego innego całkiem ok, ale co do mycia nim włosów jakoś nie moge się przekonać. ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam nic z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczęściara! :) choć Facelle pasuje większości dziewczynom :)

      Usuń
    2. też nie miałam i nie zamierzam mieć:)

      Usuń
  4. Płyn Facelle jest moim stałym ulubieńcem, ale nie wszystkim musi pasować ;-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

PREPARATY DO USUWANIA SKÓREK - RANKING

Dziś przychodzę do Was z postem na temat preparatów do skórek. W moim rankingu znalazły się cztery, które aktualnie posiadam i używam. Teraz chciałbym się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami na ich temat.

DROGERIE KONTIGO I ICH MARKI WŁASNE

Miałam tę przyjemność wygrać w grudniu u Agu Blog kosmetyki tej firmy. Dlaczego dopiero teraz je pokazuję? Bo miałam dużo czasu by się z nimi dobrze zapoznać, a poza tym nie miałam robić posta na ich temat. Dopiero niedawno stwierdziłam, że może jednak coś naskrobię :).

BIELENDA MAGIC BRONZE BRĄZUJĄCA PIANKA DO CIAŁA

Lato w pełni! A jak lato to i brąz na skórze. Czasem jednak trudno jest nam się opalać, bo np. nie mamy czasu, albo co gorsze gdy czas jest to nie ma pogody, albo po prostu ciężko naszej skórze to idzie (moja tak ma). Wtedy warto sięgnąć po słońce z butli! :)