Przejdź do głównej zawartości

PREPARATY DO USUWANIA SKÓREK - RANKING

Dziś przychodzę do Was z postem na temat preparatów do skórek. W moim rankingu znalazły się cztery, które aktualnie posiadam i używam. Teraz chciałbym się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami na ich temat.

Muszę Wam powiedzieć, że wszystkie, które opisałam są ok i wszystkie lubię. Jedne mniej, a drugie bardziej, jednak żadna z nich nie jest zła i spełnia swą rolę choćby w najmniejszym stopniu. Zacznę od tej, która w najmniej coś działa. Zapraszam do lektury!

LOVELY CUTICLE EXFOLIATOR WITH ALOE VERA EXTRACT
Preparat ma fajną według mnie buteleczkę na wzór ampułki z lekarstwem. Tak mi się kojarzy. Ogólna jego forma jest jak w przypadku lakierów do paznokci czyli nakłada się go pędzelkiem. Jego pojemność to 11 ml. Ma konsystencję rzadkiego niebieskiego żelu. Czasem może spływać po palcach. Producent zaleca nałożyć go na około 2 minuty. Ja w każdym przypadku wydłużam ten czas. Jeśli chodzi o działanie to jest delikatne. Zmiękcza i nawilża w najmniejszym stopniu niż jego pozostali koledzy więc dwie minuty to zdecydowanie za mało. Ja go używam w ciągu tygodnia raczej profilaktycznie i jako nawilżacz, a przed weekendem stawiam na coś mocniejszego. Jeśli Wasze skórki nie są duże i zbyt oporne to zdecydowanie polecam tym bardziej, że jest to tani produkt. Koszt to około 5-7 zł.

EVELINE NAIL THERAPY
O tym preparacie pisałam w poście "Tanie rozwiązanie" więc wystarczy kliknąć by przeczytać obszerniej. Jest lepszy niż poprzednik. Dobrze nawilża i zmiękcza, oczywiście po wydłużeniu czasu niż ten zalecany przez producenta, który według niego to tylko 30 sekund. Skórki łatwo się odpycha patyczkiem. Gdy są duże trzeba sobie pomóc specjalnymi cążkami, aby je wyciąć jednak nie jest to trudne przy takim nawilżeniu. Konsystencja rzadkiego białego kremu, jednak nigdzie nam nie ucieka. Forma opakowania to tubka z cienkim dozownikiem. Koszt to około 10-12 zł za 12 ml.

CZTERY PORY ROKU ŻEL DO USUWANIA SKÓREK
Sympatyczne opakowanie w formie pisaka z pędzelkiem na końcu. Po przekręceniu z drugiej strony, na pędzelku pojawia się przezroczysty, gęstszy niż u pozostałych, żel. Działanie porównałabym do kremu z Eveline czyli podobne nawilżenie i zmiękczenie. Z łatwością po kilku minutach poradzimy sobie z odepchnięciem skórek. Przy zatyczce jest gumowy koniec imitujący znane nam drewniane patyczki. To fajna opcja np. podczas wyjazdu, jednak w warunkach domowych nie używam. Próbowałam i średnio sobie radzi. W składzie zawiera 10% gliceryny i 3% aloe vera. Nie dopatrzyłam się ilości i nie znam dokładnej ceny ponieważ go dostałam. Myślę, że kosztuje coś w granicach 10 zł. Do zestawu można dokupić odżywkę do skórek i paznokci w takim samym opakowaniu.

SALLY HANSEN INSTANT CUTICLE REMOVER
Trzeba mu przyznać, że jest najlepszy z całej czwórki jednak nie zrobił na mnie wrażenia "wow". Opakowanie to buteleczka z cienkim dozownikiem. Jest on dosyć rzadki, jednak nigdzie się nie rozlewa. Producent zaleca nałożenie go na 15 sekund po czym niektórzy stwierdzili, że on wręcz wyżera nam skórki i nie potrzeba go dłużej nakładać. Moje skórki są małe jednak chyba bardzo oporne bo te 15 sekund zamienia się nieraz w 10 minut (tak jak u pozostałych). Wtedy uzyskuje bardzo mocne nawilżenie i zmiękczenie, ale bez żadnego "zjedzenia" nieprzyjaciół. W niektórych miejscach po odepchnięciu patyczkiem odchodzą całkowicie i z łatwością, a w niektórych wspomagam się cążkami, jednak jest to bardzo łatwe i nie wymaga dużej wprawy. Sama dopiero niedawno zaczęłam ich używać. Stosuję go przed weekendem, dlatego Levely tak dobrze radzi sobie w ciągu tygodnia. Cena to około 20 zł i jest go 29,5 ml więc po przekalkulowaniu to bardzo opłacalny zakup i wychodzi podobnie jak poprzednicy. 

Jestem ciekawa co Wy sądzicie o tych produktach jeżeli u Was gościły lub co jeszcze polecacie. Chętnie bym coś wypróbowała choć pewnie nie prędko to nastąpi zanim wykończę moją aktualną armię. 


Zapraszam również tutaj:



Komentarze

  1. mam wszystkie (w sumie miałam do niedawna, bo Lovely podarowałam koleżance :) ) oprócz Eveline, tak samo używam SH co tydzień, a profilaktycznie w tygodniu w celu nawilżenia skórek CPR, także oba trzymam dłużej, niż zalecają producenci, Lovely też nie był zły, na moje skórki wystarczający, ale koleżanka była w potrzebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dla mnie jeśli jest nawilżenie to jest już połowa sukcesu :)

      Usuń
  2. Mam obecnie CPR (do nabycia w Biedronce za ok 5-6 zł, dokładnie nie pamiętam;) i bardzo go sobie chwalę. Wcześniej używałam preparatów z SH, innych niż Twoje, sporo droższych od CPR - też były OK. Ogólnie tego typu preparaty u mnie po prostu działają - ale też nigdy nie wycinałam skórek i są po prostu niewielkie... U kogoś, kto wycinał skórki - preparaty mają trudne zadanie do wykonania. Myślę, że ich opinia w kwestii działania byłaby cenna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie widziałam u mnie w Biedronce CPR :)

      Usuń
  3. Miałam eveline ale w innej tubce i średnio się u mnie sprawdza. Od dawna jestem ciekawa SH.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm, a ja nie przywiązywałam nigdy wagi do marki, mam jakiś remover, chyba no name, dostałam go przy zakupie zestawu do manicure hybrydowego, używam go niezwykle rzadko, bo aż tak nie potrzebuję, ale kiedy już go użyję - sprawdza się bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak działa to to jest najważniejsze :)

      Usuń
  5. skórki to jedyna rzecz z która nie mam problemu :) chociaż tu moge zaoszczendzić:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. ja niestety walczę ze skórkami, mam Sally Hansen i rzeczywiście, trzeba go potrzymać dłużej, bo te 15 sekund to zdecydowanie za krótko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać, że nie mam jakiegoś wielkiego problemu ze skórkami, więc do tej pory darowałam sobie takie preparaty, ale ciekawa jestem tego z Sally Hansen, może w końcu się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tych mam tylko CPR i jestem całkiem zadowolona, zakup żelu Sally Hansen planuję od dawna, ale coś mi nie idzie :D używam jeszcze podobnego produktu z Essence i też się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z Essence jeszcze nie miałam, w sumie nawet nie kojarzę takiego produktu :) muszę poszukać :)

      Usuń
  9. Ten z Sally Hansen przypomina mi trochę pastę do zębów. ;d ja nie używam niczego przeznaczonego specjalnie do skórek- zwykle da się je lekko odepchać bez niczego, lecz czasami nakładam na nie olej kokosowy i trzymam mniej więcej 20 minut, oglądając w tym czasie odcinek serialu. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też dobry sposób :) można również olejek rycynowy wcierać. Podobno przy regularnym stosowaniu potrafi zdziałać cuda!

      Usuń
  10. Ja nie usuwam skórek,ale nie mogłam się powstrzymać i nie skomentować: piękne zdjęcia<3

    OdpowiedzUsuń
  11. Mialam ten 'set' z 4 pór roku, i żel i odżywka słabo dawały rade ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jako nawilżacz jak dla mnie są ok. Po przez to można łatwo odepchnąć skórki. Nie mam dużego wymagania dla takich produktów :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

BIELENDA MAGIC BRONZE BRĄZUJĄCA PIANKA DO CIAŁA

Lato w pełni! A jak lato to i brąz na skórze. Czasem jednak trudno jest nam się opalać, bo np. nie mamy czasu, albo co gorsze gdy czas jest to nie ma pogody, albo po prostu ciężko naszej skórze to idzie (moja tak ma). Wtedy warto sięgnąć po słońce z butli! :)

DROGERIE KONTIGO I ICH MARKI WŁASNE

Miałam tę przyjemność wygrać w grudniu u Agu Blog kosmetyki tej firmy. Dlaczego dopiero teraz je pokazuję? Bo miałam dużo czasu by się z nimi dobrze zapoznać, a poza tym nie miałam robić posta na ich temat. Dopiero niedawno stwierdziłam, że może jednak coś naskrobię :).