Przejdź do głównej zawartości

NA RATUNEK ZGĘSTNIAŁYM LAKIEROM

Krążą legendy, że ktoś kiedyś zużył lakier do paznokci zanim zgęstniał :D. Ja teraz chcę powoli zmniejszać zawartość mojej szuflady, w której żaden nowy się nie zmieści, bo te stare już upycham jak tylko się da. Niektóre lakiery są już lekko zgęstniałe, ale wciąż do użytku. Szkoda byłoby się ich pozbywać, bo większość zużycia dochodzi do połowy. W takich sytuacjach przydaje się pomocnik.

No i tak właśnie już dłuższy czas temu zakupiłam rozcieńczalnik Delia Coral Nail Polish Diluent. Zakupiłam go w małej lokalnej drogerii za 6 zł. Produkt mieści się w buteleczce o pojemności 30 ml i posiada dozownik taki jak w kroplach do oczu. 

OPIS PRODUCENTA: 
Rozcieńczalnik lakieru do paznokci - preparat rozcieńcza zbyt gęste lakiery przywracając im właściwą konsystencję oraz poprzednie właściwości użytkowe. Odświeża kolor i utrzymuje blask emalii. Nie rozpuszcza sztucznych paznokci i tipsów. 
Sposób użycia: kilka kropel preparatu dodać do buteleczki z zagęszczonym lakierem i energicznie wstrząsnąć. W razie potrzeby powtórzyć.

Użyłam go w taki sposób jaki jest opisany na etykiecie. Do lakieru dodałam około 5 kropli i wstrząsnęłam buteleczką. Z produktu, który był gęsty na tyle, że po pomalowaniu powstawały smugi, zrobił się lakier prawie jak nowy. Kilka razy użyłam go na innych egzemplarzach i również dobrze się spisał. Chciałam zobaczyć jak sprawdzi się by ożywić toper z drobinkami i tu już nie zadziałał. Może dlatego, że był ze sklepu chińskiego, a na innych tego typu lakierach nie sprawdzałam. Ogólnie byłam zadowolona z działania. Jego minusem jest to, że gdy wróciłam do któregoś rozrzedzonego uprzednio lakieru to powrócił do gęstej formy. Nie wiem  czy wpływ miało to, że mam dużo lakierów i naprawdę długi czas schodzi zanim użyję dwa razy tego samego więc po prostu odległość czasu nie dała rady, czy produkt działa jednorazowo, czyli przed każdym użyciem trzeba go dodać. Podsumowując, 30 ml produktu za 6 zł, którego używa się góra 5 kropel i który działa, można pokusić się o zakup nawet jeśli trzeba reanimować lakier przed każdym malowaniem. Kalkulując po wyrzuceniu starych lakierów, za tą cenę kupiłybyśmy tylko jeden, a tak to można uratować kilka zgęstniałych i cieszyć się ulubionymi kolorami :)

Mam nadzieję, że pomogłam jeśli planujecie zakup lub czegoś takiego szukacie, a jeśli już miałyście z nim do czynienia to chętnie poczytam co Wy myślicie.


Zapraszam również tutaj:



Komentarze

  1. Wlasnie szukalam takiego czegos! Ostatnio wyrzuciłam połowę lakierów niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam raczej zbyt dużej kolekcji lakierów, więc by mi się nie przydał, ale bardzo fajny produkt :) polecę go swojej siostrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam rozcieńczalnik Inglota i kilka kropel niestety nie wystarcza, żeby przywrócić poprzednią konsystencję lakieru. Niemniej utrzymuje ją na pewno na dłużej, także warto w takie coś zainwestować, bo szkoda męczyć się z gęstymi lakierami lub co gorsza wyrzucać :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki rozcieńczalnik to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze wiedzieć, że coś takiego jest :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przydałby mi się taki rozcieńczalnik :) Świetna opcja dla zgęstniałych lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wszystkie lakiery reanimowałam przy pomocy zmywacza, daje radę :D jakoś stwierdziłam (nawet nie dotykając butelczyny), że ten rozcieńczalnik to nic innego jak aceton :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam taki rozcieńczalnik innej marki i spisuje się całkiem nieźle, ale niestety proces trzeba powtórzyć przed każdorazowym zastosowaniem lakieru.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje lakiery jak na razie o dziwo trzymają się bardzo dobrze, a mam ich naprawdę sporo. Widziałam też taki rozcienczalnik z Seche. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wychodzi dużo korzystniej niż podobny produkt z Inglota, więc jeśli na niego trafię - chętnie sprawdzę :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  11. przydałby mi się :))
    * a co do legend - zdarzyło mi się już zużyć kilka buteleczek zanim zdążyły zgęstnieć ;)) głównie białe i czarne schodzą u mnie na potęgę. Także mit obalony - da się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brawo! ja mam teraz taki ambitny plan, by zużyć wszystkie zalegające :)

      Usuń
  12. Ja się chyba za bardzo nudzę lakierami, bo pomaluję parę razy paznokcie i już chcę następny :) Z pewnością to bardzo ciekawy produkt:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

PREPARATY DO USUWANIA SKÓREK - RANKING

Dziś przychodzę do Was z postem na temat preparatów do skórek. W moim rankingu znalazły się cztery, które aktualnie posiadam i używam. Teraz chciałbym się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami na ich temat.

DROGERIE KONTIGO I ICH MARKI WŁASNE

Miałam tę przyjemność wygrać w grudniu u Agu Blog kosmetyki tej firmy. Dlaczego dopiero teraz je pokazuję? Bo miałam dużo czasu by się z nimi dobrze zapoznać, a poza tym nie miałam robić posta na ich temat. Dopiero niedawno stwierdziłam, że może jednak coś naskrobię :).

BIELENDA MAGIC BRONZE BRĄZUJĄCA PIANKA DO CIAŁA

Lato w pełni! A jak lato to i brąz na skórze. Czasem jednak trudno jest nam się opalać, bo np. nie mamy czasu, albo co gorsze gdy czas jest to nie ma pogody, albo po prostu ciężko naszej skórze to idzie (moja tak ma). Wtedy warto sięgnąć po słońce z butli! :)