Przejdź do głównej zawartości

TANIE ROZWIĄZANIE #5 - CATRICE CAMOUFLAGE

I znów zapuściłam się z blogowaniem... Ale jestem! Mam nadzieję, że już normalnie będzie to funkcjonować. Przedświąteczna bieganina i same święta nie dały mi dużo czasu. Teraz rozkręcam na nowo blogowanie więc zapraszam dziś na post z cyklu "Tanie rozwiązanie", a w nim słynny korektor z Catrice Camouflage.


Ten produkt znają już chyba wszyscy. Zdobył wiele pozytywnych opinii, a co za tym idzie rzesze fanek. I wcale się nie dziwię. Jego działanie w stosunku do ceny to istne szaleństwo.

Catrice Camouflage jest idealny dla osób, które mają dużo do zakrycia. I nawet nie chodzi tu o ilość, a o intensywność koloru jaki mają nasi nieprzyjaciele. Ten korektor podoła wszystkiemu. Używam go chyba od stycznia i wypróbowałam go już na niejednym przebarwieniu. Na początku nakładałam go palcami i powiem Wam, że wtedy uważałam, że jest to normalny korektor o przeciętnych właściwościach. Pewnego razu stwierdziłam, że nie chce mi się biegać do łazienki, żeby wymyć ręce tylko po korektorze więc użyłam do tego syntetycznego pędzelka i to był strzał w dziesiątkę. Pod wpływem ciepła dłoni, pigment delikatnie zanikał, z pędzelkiem krycie jest świetne. Do tego ładnie można zatrzeć jego granice. Opakowanie zawiera 3g produktu. Jego konsystencja jest zbita i masełkowata. Mimo, że jest gęsty, to łatwo się go rozprowadza. Nie potrzeba go wiele, by coś przykryć, przez co jest bardzo wydajny (na zdjęciu zużycie od stycznia).

Dostępny jest w trzech kolorach. Ja posiadam najjaśniejszy 010 Ivory. Niestety i tak jest delikatnie ciemniejszy od mojej karnacji. Nie nakładam go dużo i rozcieram granice więc nie widać tej różnicy. Na zdjęciu wyszedł dużo jaśniejszy. W rzeczywistości jest ciemniejszy i beżowy, bez różowych tonów. Może podkreślać suche skórki, a pod oczy nakładałabym go tylko w wyjątkowych sytuacjach. Dobrze trzyma się twarzy. Najczęściej wypryski pojawiają mi się w okolicach brody i żuchwy i tam też przeważnie u mnie najszybciej schodzi podkład, ale korektor zawsze siedzi. Delikatnie ciemnieje, co dla mnie jest kolejnym minusem pod względem koloru. Cena to 12,90 zł i wiem, że kupię go po raz kolejny po mimo tych kilku minusów. Niestety potrafię mieć tak zły czas, że mam bardzo dużo niedoskonałości, a on jest wybawcą.

Zachęcam do wypróbowania tym bardziej, że cena jak za taką jakość jest bardzo niska. Jestem ciekawa Waszych opinii. No i nie wydaję mi się, żeby ktoś był z niego niezadowolony. 



Zapraszam również tutaj:



Komentarze

  1. no to i ja muszę zacząć go nakładać pędzelkiem :D zakochałam się w nim od pierwszego użycia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam od niedawna i uwielbiam. <3 Także najpierw nakładałam go palcem, a później przerzuciłam się na pędzelek i teraz nie mam ochoty wracać do palucha. ;D Wgl od jakiegoś czasu też pojawia mi się dużo wyprysków na żuchwie i tak się zastanawiam dlaczego, bo wcześniej nie było ich tam w takiej ilości jak od kilku miesięcy. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie na razie spokój z wypryskami od dłuższego czasu, ale wiem, że to cisza przed burzą i one powrócą... :(

      Usuń
  3. Szkoda, że nie nadaje się pod oczy, walczę z cieniami i mógłby być pomocny. Mam zamiar kupić Collection 2000, który ma też rewelacyjne opinie - trudno go dostać i jest 2x droższy od catrice ale nadaje się właśnie pod oczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używałam Camoufalge pod oczy czasem i nie jest źle, nic się nie działo, z tym, że jest ciężki i jakoś takie korektory mi tam nie pasują. Po prostu trzeba spróbować :) Collection zastyga i też chyba byłoby mi ciężko się przekonać więc raczej to kwestia gustu :)

      Usuń
  4. Korektor jest świetny, zdecydowanie jest moim ulubieńcem. Proponuję inaczej wybierać go z pojemniczka, bo po gładkim wgłębieniu widzę, że lądował tam palec, a potem włosie pędzla. Żeby nie wprowadzać bakterii do kosmetyku można końcówką pędzla nanosić go najpierw na dłoń, a dopiero potem korzystać z tego, co się wydobyło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na początku używałam go palcem, później pędzelkiem, tak jak napisałam w poście. Pędzelek zawsze był czysty :) na potrzeby posta dziabnęłam paluchem, żeby pokazać pigmentacje :)

      Usuń
  5. Słyszałam wiele pozytywnych opinii na jego temat na pewno wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy go nie miałam, ale za tak przystępną cenę na pewno warto wypróbować, bo nawet jak się nie sprawdzi, nie będzie dużego żalu :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety nigdy nie mogę dostać tego koloru:( Gdzie nie idę to mają braki tylko tego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. szkoda ze dostepu do niego nie mam :(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

BIELENDA MAGIC BRONZE BRĄZUJĄCA PIANKA DO CIAŁA

Lato w pełni! A jak lato to i brąz na skórze. Czasem jednak trudno jest nam się opalać, bo np. nie mamy czasu, albo co gorsze gdy czas jest to nie ma pogody, albo po prostu ciężko naszej skórze to idzie (moja tak ma). Wtedy warto sięgnąć po słońce z butli! :)

PREPARATY DO USUWANIA SKÓREK - RANKING

Dziś przychodzę do Was z postem na temat preparatów do skórek. W moim rankingu znalazły się cztery, które aktualnie posiadam i używam. Teraz chciałbym się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami na ich temat.

DROGERIE KONTIGO I ICH MARKI WŁASNE

Miałam tę przyjemność wygrać w grudniu u Agu Blog kosmetyki tej firmy. Dlaczego dopiero teraz je pokazuję? Bo miałam dużo czasu by się z nimi dobrze zapoznać, a poza tym nie miałam robić posta na ich temat. Dopiero niedawno stwierdziłam, że może jednak coś naskrobię :).