Przejdź do głównej zawartości

TRZY BUBLE: MAYBELLINE, L'BIOTICA, GOLDEN ROSE

Jako, że lubię zmieniać kosmetyki, to też niestety często zdarzają mi się buble. W związku z tym trafiłam na kolejne i to o nich będzie dzisiejszy post. O poprzednich pisałam tutaj.

Trzy marki kosmetyczne, które bardzo lubię, a jednak te poszczególne produkty okazały się klapą. Mimo wszystko każdy, nawet nie trafiony kosmetyk staram się zużyć. O czym mowa?


MEYBELLINE THE ROCKET VOLUME EXPRES 
The Colossal uwielbiam. Myślałam, że ten będzie przynajmniej w małym stopniu podobny. Do tego ma silikonową szczoteczkę, które bardzo lubię więc liczyłam na przyzwoite rozczesywanie rzęs. Niestety efekt jest marny. Na samym początku miał bardzo rzadką formułę przez co je sklejał (to chyba ten efekt volume) i nic a nic nie wydłużał. Rzęsy wyglądały jakby były po prostu czymś mocno umaziane. Później gdy zgęstniał lepiej rozdzielał i delikatnie wydłużał. Jednak wciąż nie zadowalał. Niestety najgorsze jest to, że odbijał mi się na górnej i dolnej powiece w bardzo krótkim czasie od nałożenia (w przeciągu godziny). Szczoteczka mimo, że jest silikonowa to również bardzo nieporęczna. Dobrze, że kupiłam go na promocji więc nie wiele straciłam, bo około 15 zł, cena regularna jest w granicach 30 zł. Wiem natomiast, że znajdą się jego zwolenniczki.

L'BIOTICA REGENARUJĄCY KREM DO RZĘS NA NOC
Zakupiłam ten specyfik w Biedronce za około 7-8 zł. Stwierdziłam, że jeśli nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi. Nie spodziewałam się rzęs pod brwi, ani ekstra przyciemnienia, choć w składzie jest olejek rycynowy, ale myślałam, że poprawi się ogólna kondycja rzęs, będą nawilżone i w mniejszym stopniu będą wypadać.  Nic z tych rzeczy. Zero jakiegokolwiek działania. Choć producent obiecuje to wszystko. Strata w tym przypadku też niewielka, ale liczyłam na minimalne nawilżenie i odżywienie.

GOLDEN ROSE TOP COAT GEL LOOK
GR jest jedną z moich ulubionych firm kosmetycznych jeśli chodzi o kolorówkę. Mają bardzo duży wybór produktów, sprawdzają się wyśmienicie, a ceny krzyczą: kup! Najbardziej lubię lakiery do paznokci z serii Rich Color i pomadki Velvet Matte. Jakiś czas temu skończył mi się jak na razie niezastąpiony Seche Vite i przebrnęłam przez kilka top coatów. Jednym z nich jest właśnie GR Gel Look. Słyszałam wiele pozytywnych opinii, a że jego cena to tylko 7,90 zł to kupiłam. W razie niepowodzenia straty dużej nie ma. Jego konsystencja jest podobna do SV, gęsta i żelowa. Z czasem staje się coraz bardziej "glutkowaty" i coraz ciężej nim operować. Zastyga nie wiele dłużej niż Seche i pięknie się błyszczy. Teraz myślicie gdzie jest haczyk? A no tu: trwałość. Niestety pękał tego samego dnia. Myślałam, że to przez moje zniszczone paznokcie po żelach, jednak gdy odrosły nie wiele to dało, bo pękał na drugi dzień. Szkoda, bo efekt jaki daje jest porównywalny do słynnego SV, a cena kusi.

Jestem ciekawa czy miałyście do czynienia z tymi produktami, a domyślam się, że z tuszem większość z Was się spotkała. Dajcie znać co znacie i jak się sprawdzało.


Zapraszam również tutaj:



Komentarze

  1. Kupiłam kiedyś top coat z Golden Rose, skuszona pięknymi dużymi świecącymi drobinkami które posiadał. Ale od pierwszego użycia byłam conajmniej rozczarowana, bo wysychał na matowo, mimo, że nie taki powinien być efekt. Wywaliłam od razu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to pewnie jakiś topper? Top coat daje lśniące wykończenie :)

      Usuń
  2. dobrze, że piszesz o tuszu, bo podobnie jak Ty uwielbiam żółty Colossal, ale zawsze jestem ciekawa nowości które wypuszcza Maybelline. a tu taki bubel... bardzo też byłam ciekawa żelowego topa z GR, nawet miałam gdzieś z tyłu głowy, żeby go kupić przy okazji, ale jednak chyba sobie daruję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Top niestety u większości osób tak się sprawdza

      Usuń
  3. Na szczęście nie znam tych kosmetyków, w przypadku tuszu szczoteczka już na zdjęciach mnie przeraża, jest ogromna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mimo, że lubię te silikonowe to ciężko i dziwnie mi się nią maluje :(

      Usuń
  4. oprócz top coat'u nie miałam okazji nic z tych rzeczy próbować, jednak także jestem nim zawiedziona z tego samego powodu.... ale z braku laku... od czasu do czasu ujdzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja go wciąż używam i dokończę zresztą jak każdą z tych rzeczy, bo marnotractwa nie lubię :)

      Usuń
  5. A chcialam kupic ten tusz! Juz go sobie wybijam z glowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u niektórych się sprawdza jednak ja go zdecydowanie odradzam, a polecam Clossal :) jest genialny :)

      Usuń
  6. Jeżeli chodzi o ten Top Coat z Golden Rose to mam identyczne odczucia:) Pięknie błyszczy no byłam w szoku jak ładnie ale niestety pęka strasznie i do tego po czasie tak jak mówisz gęstnieje i jeszcze ciągną się takie nitki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój właśnie przeszedł w fazę nitkowania :/

      Usuń
  7. Miałam okazję używać tuszu, ale też nie byłam z niego zadowolona :/

    OdpowiedzUsuń
  8. ten top z GR schodzi jak guma u mnie beznadziejny :/
    a miałam ochote na tego maybelline hehehhee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak guma u mnie się nie zdarzyło, ale pęka niemiłosiernie :/

      Usuń
  9. Nie znam żadnego z tych kosmetyków i chyba nie mam czego żałować :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten tusz Maybelline również się u mnie nie sprawdził - szczote zupełnie nic nie robiła z moimi rzęsami, oprócz ciapania tuszem jak popadnie...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam nic z Twoich bubli. Choć nie powiem tusz wygląda ciekawie, bo ma fajną szczoteczkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. oooo a ja bardzo lubie ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

BIELENDA MAGIC BRONZE BRĄZUJĄCA PIANKA DO CIAŁA

Lato w pełni! A jak lato to i brąz na skórze. Czasem jednak trudno jest nam się opalać, bo np. nie mamy czasu, albo co gorsze gdy czas jest to nie ma pogody, albo po prostu ciężko naszej skórze to idzie (moja tak ma). Wtedy warto sięgnąć po słońce z butli! :)

PREPARATY DO USUWANIA SKÓREK - RANKING

Dziś przychodzę do Was z postem na temat preparatów do skórek. W moim rankingu znalazły się cztery, które aktualnie posiadam i używam. Teraz chciałbym się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami na ich temat.

DROGERIE KONTIGO I ICH MARKI WŁASNE

Miałam tę przyjemność wygrać w grudniu u Agu Blog kosmetyki tej firmy. Dlaczego dopiero teraz je pokazuję? Bo miałam dużo czasu by się z nimi dobrze zapoznać, a poza tym nie miałam robić posta na ich temat. Dopiero niedawno stwierdziłam, że może jednak coś naskrobię :).