Przejdź do głównej zawartości

RIMMEL WAKE ME UP - MOJA OPINIA



Podkład Wake Me Up znają chyba wszyscy. Nawet jeśli nie stosowaliście to zapewne przewinął się Wam gdzieś na jakimś blogu, w drogerii czy wizażu.

Było już milion recenzji, opinii i chyba wszystko zostało na jego temat napisane. Czytałam pochwały, jedną bardzo negatywną ocenę i teraz będzie moja. Jaka? No właśnie, ta pośrodku, której bliżej do złej, ale zaraz wyjaśnię dlaczego. 

Najpierw przedstawię Wam co pisze producent: rozświetlający podkład, którego formuła wzbogacona została witaminą C. Zapewnia młody wygląd cery. Skóra promieniuje blaskiem i prezentuje się zdrowo i naturalnie.

Teraz powiem Wam jaką ja mam cerę. Jest przetłuszczająca się ze skłonnościami do wyprysków. Są i również rozszerzone pory i nierówny koloryt. Po schodzących pryszczach, pojawiają się suche skórki. Dlaczego więc go kupiłam? Bo lubię takie podkłady lekkie, rozświetlające i stapiające się ze skórą, które konsystencją przypominają krem. Zawsze nakładam niecałą pompkę podkładu (jedna jest zawsze za dużo), bo nie chcę tapety, a zrównania kolorytu. Na to matujący puder i wszystko przeważnie trzyma się około 5 godzin. Po tym czasie zaczynam się delikatnie świecić. Jak jest w tym przypadku?

Podkład znajduje się w bardzo ładnej i według mnie eleganckiej buteleczce z pompką o standardowej pojemności 30 ml. Dostępnych jest chyba 6 lub 7 odcieni, które są dosyć ciemne i nawet najjaśniejszy kolor, który posiadam muszę używać gdy się przyrumienię, a i tak wolę go rozjaśnić innym. Do tego ma dziwne różowo, pomarańczowe tony. Po zmieszaniu go z innym podkładem lub nałożony w bardzo malej ilości jest w mirę ok. Posiada bardzo małe drobinki, które po aplikacji nie są widoczne. Ładnie pachnie, jak krem z lekkim aromatem pomarańczy. Cena to około 40 zł.








Moje odczucia są mieszane, ponieważ nie jest to podkład matujący więc nie wymagałam od niego matowienia. Jednak jego efekt na twarzy zaraz po nałożeniu jest pudrowy czego nie znoszę. Nie widzę za to efektu Wake Me Up, no bo jak, kiedy nie widać rozświetlenia, a "puder". Jak już pisałam nakładam niecałą pompkę, by uzyskać jak najbardziej naturalny efekt. Na początku, gdy go rozgryzałam nakładałam całą i wtedy robił straszną tapetę i efekt ciastka, mąki czy czego tam jeszcze, a po dwóch godzinach skóra była "przeciążona". Oprócz tego mam wrażenie, że gdyby ktoś mnie dotknął po twarzy, albo sama bym się dotykała, to kosmetyk zacząłby migrować i zwyczajnie by się starł. Po jakimś czasie, około godziny, wszystko się stapia, gdy skóra wytworzy sebum. Po kilku godzinach widzę placki, gdzie podkład powinien być, a go nie ma, czyli głównie w strefie T i na policzkach, tam gdzie mam najwięcej rozszerzonych porów. Na brodzie i żuchwie często mam wypryski. Po nich zostają suche skórki, a ten podkład super ekstra je uwidacznia. Wyglądają jakby były jeszcze bardziej suche, ale dosyć fajnie kryje. Nie wszystko i nie bardzo dobrze, ale po prostu ok jak na podkład. Kiedyś kupiłam podkład z Essence, nie dla skóry tłustej i trzymał się bardzo dobrze po zapudrowaniu, nie podkreślał nic i nie był "ciasteczkowy". Mimo, że wobec Rimmela są same minusy to jak już wspomniałam mam mieszane odczucia, bo nie jest to produkt dla skóry tłustej. Zawsze się świeciłam po kilku godzinach i tu również byłam nastawiona, ale po opiniach, jak to skóra wygląda ładnie, promiennie i jest jakby nawilżona spodziewałam się, że właśnie tak będzie, a nie jest. No nie wiem, może źle go aplikuję, może za mało mam nawilżoną skórę i dlatego wygląda sucho? Dajcie znać co Wy myślicie.

Nie skreślam go, ale ulubieńcem nie będzie. Teraz przerzucam się na OCM i może w tym tkwi sekret? Jak skóra będzie wytwarzać mniej sebum, będzie odpowiednio nawilżona, to może się sprawdzi. Jak na razie, na krótsze wyjścia spisuje się ok.
Zapraszam również tutaj:



Komentarze

  1. Ja właśnie rzadko sięgam po podkłady rozświetlające, bo w ogóle nie współpracują z moją przetłuszczającą się cerą :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chciałam jakiś lekki na lato, ale on robi "tapetę" niestety :(

      Usuń
  2. Ja wolę minerałki, nie lubię podkładów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. minerałów jeszcze nie używałam :)

      Usuń
  3. Ja po każdym podkładzie się świecę, więc nie ma dla mnie znaczenia, czy coś ma rozświetlać, czy matowić. Jeśli chodzi o ten podkład to stosowany na osobie, która ma szarą cerę, np. od papierów faktycznie poprawia jej wygląd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, ale nie jest to jakieś wielkie świecenie, raczej w normie. Najlepiej chyba spisują się u mnie podkłady long lasting i biały puder :)

      Usuń
    2. Miało być szara cera od papierosów, bo papiery to nie wiem, czy poszarzają :-D

      Usuń
  4. Ja mialam go juz dwa razy i nic takiego się nie dzieje u mnie... I rozswietla!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no u mnie niestety tak jest jak napisałam i nie widzę rozświetlenia :/

      Usuń
  5. Chętnie sprawdzę go u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe jak się spisze :)

      Usuń
    2. Dostałam się do grona inspiratorek Rimmel, więc będę miała okazję sprawdzić u siebie :)

      Usuń
  6. niestety podkład nie dla mnie bo miałam go raz i żałowałam bo po 30 minutach wyglądałam jakbym na twarz nałożyła grubą warstwę nivei :( pozdrawiam i zapraszam do mnie : accolito.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja około po 2-3 godzinach się świecę po nim

      Usuń
  7. Podklad niestety nie dla mnie :) Mam cerę tłustą/mieszaną i dodatkowy błysk nie jest wskazany :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że się nie do końca sprawdził. Podoba mi się kształt buteleczki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Już kiedyś do niego podchodziłam, ale jakoś mnie nie przekonuje na testerze do końca

    OdpowiedzUsuń
  10. ja go lubię ale gama kolorow jest troche słaba

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja dopiero będę go testowała, bo dostałam się do grona Inspiratorek Rimmel i jestem jego bardzo, ale to bardzo ciekawa! Obawiam się jednak o kolor, bo jestem strasznym bladziochem....

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam go i dosyć szybko się rozstaliśmy. Wybaczyłabym mu jeszcze te drobinki, które w mocnym świetle były zdecydowanie widoczne na mojej skórze, ale niestety najjaśniejszy odcień nadal był dla mnie za ciemny, a dodatkowo zauważyłam pogorszenie stanu cery. Zdecydowanie jest wiele lepszych podkładów dostępnych w drogeriach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten sam oscien ale u Ciebie wyglada ciemniej ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mam cerę tłustą, też testuję podkład, ale jeszcze nie wyrobiłam sobie o nim zdania.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

PREPARATY DO USUWANIA SKÓREK - RANKING

Dziś przychodzę do Was z postem na temat preparatów do skórek. W moim rankingu znalazły się cztery, które aktualnie posiadam i używam. Teraz chciałbym się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami na ich temat.

DROGERIE KONTIGO I ICH MARKI WŁASNE

Miałam tę przyjemność wygrać w grudniu u Agu Blog kosmetyki tej firmy. Dlaczego dopiero teraz je pokazuję? Bo miałam dużo czasu by się z nimi dobrze zapoznać, a poza tym nie miałam robić posta na ich temat. Dopiero niedawno stwierdziłam, że może jednak coś naskrobię :).

BIELENDA MAGIC BRONZE BRĄZUJĄCA PIANKA DO CIAŁA

Lato w pełni! A jak lato to i brąz na skórze. Czasem jednak trudno jest nam się opalać, bo np. nie mamy czasu, albo co gorsze gdy czas jest to nie ma pogody, albo po prostu ciężko naszej skórze to idzie (moja tak ma). Wtedy warto sięgnąć po słońce z butli! :)