Przejdź do głównej zawartości

TRZY ROZCZAROWANIA KOSMETYCZNE OSTATNIEGO CZASU

Podczas słynnej promocji w Rosmann'ie -49% i nie tylko skusiłam się na kilka rzeczy. Niestety czasem tak bywa, że nasz wybór nie zawsze jest trafiony. Tak było u mnie tym razem. Przedstawiam Wam trzech "wspaniałych" w dziedzinie beznadziejności.
Lirene No Rednes baza korygująca zaczerwienienia
Kosmetyk ma piękny miętowy kolor i posiada mikroskopijne, rozświetlające drobinki. Niestety żadnych zaczerwienień nie koryguje, ale myślałam, że może fanie się spisze jako baza przedłużająca makijaż albo nawilżacz i delikatny rozświetlacz pod podkład. Niestety po nałożeniu po "glow" ani śladu. O przedłużeniu trwałości też nie ma mowy. Ma przyjemny kremowy zapach. Po roztarciu na dłoni, fajnie się rozprowadziła, a jej konsystencja była dość gładka, kremowa. Kiedy nałożyłam ją na twarz zaczęła się rolować, ok. Stwierdziłam, że może źle nakładam i spróbowałam następnym razem wklepać. Tak zrobiłam, ale gdy nakładałam na nią podkład, znów zaczęła się rolować. Na opakowaniu jest napisane, żeby zaczekać aż baza się wchłonie więc odczekałam kilka minut. Nic z tego. Dalej to samo. Próbowałam się pomalować przed jej wchłonięciem, też nie działa. Czy ktoś jej używał i ma na nią sposób? Cena to około 30 zł.
Golden Rose Eyeshadow Primer
Baza pod cienie GR w wygodnej tubce również mnie nie powaliła. Bardzo lubię tą firmę, ale tu klops. Oczywiście nie kupiłam jej na promocji w Rossmannie, ale wpis jest nie tylko o rzeczach z promocji. Ładnie podbija pigmentację cieni, ale nie utrzymuje ich zbyt długo, szczególnie tych błyszczących. Z matowymi radzi sobie lepiej jednak miałam lepsze. Mam tłustą powiekę, dlatego baza jest u mnie niezbędna gdy używam cieni. Bez niej po dwóch godzinach mój make-up oczu spływa. Z tą bazą jest to jakieś 4 godziny. Po tym czasie cienie zbierają się w załamaniach. Matowe trwają jakieś 5-6 godzin. Miałam bazę firmy Kobo w tej samej cenie, a utrzymywała wszystko cały dzień. Na zdjęciu niżej po lewej stronie cienie bez bazy, po prawej z bazą. Jest transparentna. Koszt to około 16 zł.

Bielenda Make-Up Academie mgiełka do utrwalania makijażu Fixer Mist
Od niedawna polubiłam firmę Bielenda. I jak wcześniej nic z ich asortymentu mnie nie interesowało, tak teraz mogę stwierdzić, że dużo kosmetyków tej firmy wypróbowałam. Wiele z nich sprawdziło się dobrze lub bardzo dobrze. Niestety każda firma ma jakiegoś bubla. Według mnie tutaj jest to mgiełka do makijażu. Po pierwsze atomizer wydobywa dużo za dużo produktu i to w jedno miejsce. Gdy użyłam pierwszy raz psiknęłam mocno w samo centrum twarzy, a z tym się wiąże kolejny minus. Po takim psiknięciu robi się brzydki placek. Nie wiem jak to określić. Widać kropelki gdzie była aplikacja. Ściera się puder, podkład i zostaje brzydka plama z krawędziami. Do tego czuć alkohol, a na twarzy ściągnięcie mimo, że w miejscu "placków" jest błyszcząca plama od płynu. Po kilku godzinach noszenia miejsce potraktowane produktem jest zważone, ale i matowe. To dziwne określenie. Po prostu wygląda źle. Mam na nią pewien sposób, ale o nim innym razem. Cena to około 12 zł.
I to by było na tyle mojego narzekania. Zawsze dla takich kosmetyków szukam zadań zastępczych, bo nie lubię wyrzucać wydanych pieniędzy do kosza, a jak już wspomniałam wyżej przy mgiełce, mam na nią sposób, którym się podzielę tu na blogu. Bazę pod cienie będę nadal używać wraz z jej przeznaczeniem, a jeśli chodzi o bazę z Lirene to czekam, może któraś z Was ją miała i coś mi podpowie :)

Komentarze

  1. Byłam ciekawa tego Fixera, ale chyba jednak sobie go odpuszczę :)
    Mogłabyś poklikać w linki TUTAJ ? Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dla mnie lakier do włosów na twarzy, niestety :(

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

PREPARATY DO USUWANIA SKÓREK - RANKING

Dziś przychodzę do Was z postem na temat preparatów do skórek. W moim rankingu znalazły się cztery, które aktualnie posiadam i używam. Teraz chciałbym się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami na ich temat.

DROGERIE KONTIGO I ICH MARKI WŁASNE

Miałam tę przyjemność wygrać w grudniu u Agu Blog kosmetyki tej firmy. Dlaczego dopiero teraz je pokazuję? Bo miałam dużo czasu by się z nimi dobrze zapoznać, a poza tym nie miałam robić posta na ich temat. Dopiero niedawno stwierdziłam, że może jednak coś naskrobię :).

TANIE ROZWIĄZANIE #2 - WIBO EYESHADOW BASE

Wibo ma (chyba) po raz pierwszy w swojej ofercie bazę pod cienie. Ja wzięłam ją pod lupę i już wiem jak się spisuje, a skoro jest w "Tanich rozwiązaniach" to jest dobra!